Często słyszymy, że nic w naszym życiu nie dzieje się przypadkowo. Wszystkie
doświadczenia są po coś i prowadzą nas do tego, abyśmy mogli stać się osobami, którymi
chcemy być. Jesteśmy sobie wdzięczni za to, że wytrwale dążymy do wyznaczonego celu
i choć zdarzają się trudniejsze momenty, to ostatecznie możemy być z siebie dumni.
I również nieprzypadkowo czytasz właśnie moje słowa. Nauka języka obcego to piękna
przygoda, w czasie której także pojawiają się wzloty i upadki. Ale mogę obiecać,
że zapamiętanie tego konkretnego słówka, które za nic w świecie nie chciało wejść do głowy
albo zrozumienie różnicy użycia dwóch czasów przeszłych daje niezwykłą radość
i satysfakcję. Zaczynamy uczyć się języka obcego i wkrótce okazuje się, że stwarza nam
to możliwości, o których nigdy wcześniej nie myśleliśmy.

Ja po roku nauki języka hiszpańskiego zostałam wolontariuszką w czasie Światowych
Dni Młodzieży. I tak się złożyło, że w moim mieście gościli akurat Hiszpanie. Oczywiście,
że wtedy moja biegłość w języku hiszpańskim pozostawiała wiele do życzenia, ale należy
też podkreślić, że Hiszpanie cieszą się także wtedy, kiedy znamy choć jedno słówko w ich
języku. Może to być nawet “hola” (cześć) lub “fiesta” (impreza), oni i tak powiedzą,
że radzimy sobie świetnie. Ale o cechach charakterystycznych tego narodu kiedy indziej.
Często sam język angielski w komunikacji z nimi nie wystarcza, bo różnie to u nich wygląda
z nauką języków obcych. Oczywiście nie u wszystkich, nie warto generalizować.
Dlatego spotkanie z Hiszpanami, a nawet oprowadzanie jednej z grup po moim mieście dało
mi okazję do powtórki już poznanych słówek czy czasów gramatycznych,
ale również do, mojej ulubionej, tzw. „nauki bez nauki” – kiedy uczymy się bo chcemy,
a nie bo musimy. Myślę, że takie podejście jest bardzo ważne szczególnie w czasie nauki
języka obcego. Poszerzanie słownictwa (w języku hiszpańskim jest wyjątkowo dużo
zabawnych słówek), poznawanie nowej kultury, obyczajów, tradycji,
a nawet nauka struktur gramatycznych powinny wynikać z naszych chęci. Jest to wieloletni
proces, przez który nie wystarczy przejść jeden raz. I nie powinien to być powód, aby się
zniechęcać, ale raczej aby zdecydować się na rozpoczęcie tej przygody. Musimy po prostu
być ciekawi odkrywania kolejnych obszarów danego języka. Najlepiej robić to stopniowo
i pod okiem osoby, która zadba o odpowiednie rozłożenie materiału . Każdy kiedyś zaczynał
od zera.

Wracając jednak do mojej historii związanej z językiem hiszpańskim, to warto wspomnieć
o tym, że dwa lata po Światowych Dniach Młodzieży to ja odwiedziłam miasto moich
hiszpańskich znajomych. Przed maturą wybrałam się na kurs z języka hiszpańskiego.
Wspaniale było usłyszeć, że odbędzie się on w Salamance, czyli w mieście, w którym
mieszkają poznani przeze mnie Hiszpanie. A przede wszystkim niezwykłe było to, że mogłam
się z nimi spotkać kilka tysięcy kilometrów od domu, a na dodatek usłyszeć, że moja
znajomość języka hiszpańskiego zdecydowanie się polepszyła. Te słowa utwierdziły mnie
w przekonaniu, że to, co robię, ma sens i dały motywację do dalszej pracy.
Jednak przed dotarciem na kurs w Hiszpanii los chciał, że w samolocie usiadła obok
mnie pani z malutkim synem. Jako że był to mój pierwszy lot samolotem, postanowiłam się
do niej odezwać. I tak właśnie zaczęła się nasza dwugodzinna rozmowa. Okazało się,
że jesteśmy z tego samego miasta, tyle że ona od dłuższego czasu mieszka na… Ibizie. Tak,
na tej wyspie, która każdemu kojarzy się z najlepszymi imprezami. W sezonie jest ich
naprawdę dużo. Oczywiście ma męża Hiszpana i choć życie z dala od bliskich czasami może
być trudne, to poza tym jest szczęśliwa. Tak mówiła ponad dwa lata temu i mam nadzieję, że nadal u niej jest wszystko dobrze.

Takie historie zmieniają nasze podejście do nauki języka. Widzimy, słyszymy, sami
doświadczamy tego, że daje nam to szanse na rozwój, poznanie nowych znajomych, a może
nawet miłości życia? Kupujemy karnety na siłownię, bo chcemy lepiej wyglądać i czuć się
dobrze we własnym ciele. A dlaczego nie spróbować znaleźć również czasu na naukę języka
obcego? Wszystko zależy od nas. I od kogoś, kto zechce nas poprowadzić przez ten niezwykły
proces.

Pin It on Pinterest